piątek, 7 czerwca 2019

Wiedza przede wszystkim

Mogę mnożyć przykłady skutecznego odczytywania dla swoich klientów. Moje metody ewoluują i wiadomo, że dziś jestem bardziej skuteczny niż kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem całą zabawę. Pewne rzeczy się jednak nie zmieniły.
Zawsze jak dotąd fakt ma największą moc. Można czarować i ściemniać, opowiadać nieprawdopodobne historie, ale liczy się skuteczność. Coś zostało zrobione, zobaczone, stwierdzone, i to okazało się efektywne, prawdziwe, korzystne, dało się zweryfikować.
Tylko dlatego robię dalej to, co robię, bo to działa. I nie jest to moje stwierdzenie, ale opinia moich klientów.
Oni zgłaszają się i zamawiają usługi. Te same osoby od lat. Choć są i nowe.
Ale zapędziłem się. Miałem pisać o wiedzy. O wiedzy, czyli o odczytach.
One mają ostatecznie największą wartość. Od nich też zaczynałem praktykę. Najpierw uczymy się poznawać, potem działać.
Niestety często zamieniamy kolejność i skutkiem tego jest błędne działanie - nie ta praca, nie ten partner, nie to zdrowie. Chybiamy celu. Ale rzeczywistość jest bezwzględnie surowa. Nie ma wymówki. Nie szukałeś wiedzy. Nie zadawałeś pytań. Szedłeś bezrefleksyjnie. I straciłeś szansę na trafienie w dziesiątkę, na spełnienie.
By trafić w dychę musisz mierzyć. Celować. Przymierzać się. Poznawać. Dokonywać wglądu. Bez tego pozostaje tylko liczenie na ślepy traf.
Proszę bardzo, masz wybór. Nie dziw się jednak, że oberwiesz, na ogół bardzo boleśnie.
Dlatego polecam odczyty. Są w normalnych warunkach ważniejsze od przekazów.
Kontrolujesz swoje życie gdy je obserwujesz. Bez uwagi jesteś piłką, nie graczem, jesteś ofiarą swojej rządzy i swojego gniewu, nie ma Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz